Pacjent Polski

...upadamy, kiedy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem... Dzięki Pacjentom Polskim nigdy nie upadnę.

Wpisy

  • poniedziałek, 19 lutego 2018
    • Szerlok Holms

      Pacjent z przewlekłą chorobą płuc, której leczenie polega na codziennym przyjmowaniu leków wziewnych, zgłosił się na SOR z powodu nasilenia duszności.

      L: - Leki stosuje pan regularnie?

      PP: - Nie biorę w ogóle.

      L: - Dlaczego?

      PP: - Bo nie czułem się po nich lepiej.

      L: - ......... A teraz, kiedy ich pan nie bierze, czuje się pan gorzej, tak?

      PP: - No tak.

      L: - Widzi pan tutaj jakiś związek?

      PP (po zastanowieniu): - Że nie przyjmie mnie pani na oddział?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      doktorynka
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 lutego 2018 15:54
  • środa, 07 lutego 2018
    • Prawdziwy chłop

      Pacjent ze świeżo rozpoznaną chorobą nowotworową - rozmowa z rodziną na temat dalszego postępowania.

      Żona Pacjenta: - A przy tej chemii trzeba jakąś dietę stosować?

      L: - Tutaj są materiały edukacyjne na ten temat, proszę się zapoznać, są bardzo przystępnie napisane.

      ŻP: - A co z alkoholem?

      L: - W trakcie leczenia nie wolno spożywać alkoholu.

      ŻP: - To znaczy, że co?

      L: - Że nie wolno panu pić.

      ŻP: - Jak to?? A pani widziała chłopa, co by nie pił?? To już lepiej się nie leczyć!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      doktorynka
      Czas publikacji:
      środa, 07 lutego 2018 13:44
  • czwartek, 02 listopada 2017
    • się należy?

      PP: - Pani mi tu takie zaświadczenie wypisze, że ja nie mogę pracować.

      L: - Ale dlaczego?

      PP: - Bo mi do kuratora potrzebne, żeby mi nie kazał do urzędu pracy iść.

      L: - Ja nie pytam po co, tylko dlaczego pani nie może pracować?

      PP: - A to wszystko jedno, co pani wpisze, mnie tam obojętne, byle mnie do pracy nie wysłał.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      doktorynka
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 listopada 2017 09:59
    • Refleksja

      L: - Pije pan alkohol?

      PP: - Nie no, skąd....

      L (sprytna przechera): - A piwo pan pije?

      PP: - Pewnie, codziennie!

      L: - A ile?

      PP: - No tak ze trzy...

      L: - Trzy piwa codziennie?

      PP: - Nie, trzy litry. Sześć piw najczęściej.

      L: - Pije pan codziennie trzy litry piwa??

      PP (w zamyśleniu): - Hmm... myśli pani że za dużo?...

      L: - Sześć piw! Codziennie!

      PP: - Hmm... myśli pani, że to może być... uzależnienie?...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      doktorynka
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 listopada 2017 09:57
    • No jak to tak?

      PP (z szybkością karabinu maszynowego): - Pani dochtór ja w ogóle nie śpię olaboga łojezu ani trochę wiecznie półżywa nic nie śpię wyczerpana taka łomatkoicórko!

      L: - Ale nie może pani zasnąć? Wybudza się pani za wcześnie? Na czym polega to "niespanie"?

      PP: - W ogóle nic nie śpię bierę Onirex Nasen Zolpic Hydroxyzinum Estazolam Nitrazepam nic nie pomaga nie śpię ani trochę!

      L: - Ale konkretnie proszę..

      PP: - Codziennie się budzę o 3 lub 4 codziennie tak się żyć nie da ile można!

      L: - Czyli wybudza się pani za wcześnie. A jak z zasypianiem?

      PP: - No codziennie koło 19 to już śpię.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „No jak to tak?”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      doktorynka
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 listopada 2017 09:54
  • piątek, 16 czerwca 2017
    • precyzja

      L: - Mierzy pani ciśnienie w domu?

      PP: - Tak, codziennie.

      L: - I jakie zwykle jest?

      PP: - Dobre.

      L: - A tak konkretnie?

      PP: - No różne.

      L: - Ale najczęściej jakie?

      PP: - A to ja pani nie powiem.

      L: - Ale mniej więcej? Mniej niż 130 czy więcej?

      PP: - No tak.

      L: - To mniej, czy więcej?

      PP: - No ja nie wiem.

      L: - A jakie było dzisiaj?

      PP: - A dzisiaj to nie mierzyłam.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      doktorynka
      Czas publikacji:
      piątek, 16 czerwca 2017 18:42
  • wtorek, 13 czerwca 2017
    • Nogi, nogi roztańczone

      PP: - I te nogi tak bolą, miażdżyca tam jest...

      L: - Widzę, że jest pan pod opieką poradni naczyniowej. Stosuje pan zalecone leki?

      PP: - O, pani, ja tam już tyle czasy chodzę!

      L: - Ale czy leki pan bierze?

      PP: - Tam mi dali takie tabletki na te nogi, takie okrągłe.

      L: - I bierze pan je?

      PP: - Taka doktórka mnie tam skierowała, pracowała tu kiedyś, nie pamiętam jak się nazywa, zna ją pani?

      L: - Nie znam, ale bierze pan te tabletki?

      PP: - A te nogi bolą, coś by pani pomogła.

      L: - Pomogłabym, ale muszę wiedzieć, co pan bierze, żeby pomóc.

      PP: - Dostałem od nich takie tabletki, no dostałem.

      L: - I bierze je pan?

      PP: - Co biorę?

      L: - Te tabletki?

      PP: - Jakie tabletki?

      L: - Te na nogi!

      PP: - A bo ja wiem? Pani se sprawdzi w papierach.

      L: - Ale to pan wie, czy bierze leki. W papierach tego nie ma.

      PP: - Pomogłaby pani na te nogi, co?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Nogi, nogi roztańczone”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      doktorynka
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 czerwca 2017 11:41
  • poniedziałek, 15 maja 2017
  • czwartek, 24 listopada 2016
  • wtorek, 22 listopada 2016