Pacjent Polski

...upadamy, kiedy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem... Dzięki Pacjentom Polskim nigdy nie upadnę.

Wpis

czwartek, 02 listopada 2017

Refleksja

L: - Pije pan alkohol?

PP: - Nie no, skąd....

L (sprytna przechera): - A piwo pan pije?

PP: - Pewnie, codziennie!

L: - A ile?

PP: - No tak ze trzy...

L: - Trzy piwa codziennie?

PP: - Nie, trzy litry. Sześć piw najczęściej.

L: - Pije pan codziennie trzy litry piwa??

PP (w zamyśleniu): - Hmm... myśli pani że za dużo?...

L: - Sześć piw! Codziennie!

PP: - Hmm... myśli pani, że to może być... uzależnienie?...

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
doktorynka
Czas publikacji:
czwartek, 02 listopada 2017 09:57

Polecane wpisy

  • Ale że co?

    PP: - Pani doktor, jakie mnie nieszczęście spotkało, całe jelita na wierzchu! L: - Jak to jelita?? PP: - No bo to było tak, że ja dzisiaj parkowałam i uderzyłam

  • precyzja

    L: - Mierzy pani ciśnienie w domu? PP: - Tak, codziennie. L: - I jakie zwykle jest? PP: - Dobre. L: - A tak konkretnie? PP: - No różne. L: - Ale najczęściej jak

  • Szczęśliwi czasu nie liczą

    L: - Kiedy miał pan ostatnie prześwietlenie klatki piersiowej? PP: - No... już jakiś czas temu... L: - Ale tak orientacyjnie? Miesiąc, rok, dziesięć lat? PP: -

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Jurajska napisał(a) z *.artnet.gda.pl komentarz datowany na 2018/03/08 10:29:55:

    U mnie była historia, że pani wezwała karetkę, bo mąż źle się czuje. Okazało się, że pan od kilku dni nie zszedł z kanapy tylko pije. Gdy został zapytany co robi jak mu się alkohol kończy, żona wtrąciła "no to tak jakby moja wina bo przynosiłam".

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny

Prawdziwe historie z codziennej praktyki lekarskiej.

Bez ubarwień. 

Bez zmyślania.