Pacjent Polski

...upadamy, kiedy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem... Dzięki Pacjentom Polskim nigdy nie upadnę.

Wpis

piątek, 16 czerwca 2017

precyzja

L: - Mierzy pani ciśnienie w domu?

PP: - Tak, codziennie.

L: - I jakie zwykle jest?

PP: - Dobre.

L: - A tak konkretnie?

PP: - No różne.

L: - Ale najczęściej jakie?

PP: - A to ja pani nie powiem.

L: - Ale mniej więcej? Mniej niż 130 czy więcej?

PP: - No tak.

L: - To mniej, czy więcej?

PP: - No ja nie wiem.

L: - A jakie było dzisiaj?

PP: - A dzisiaj to nie mierzyłam.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
doktorynka
Czas publikacji:
piątek, 16 czerwca 2017 18:42

Polecane wpisy

  • Ale że co?

    PP: - Pani doktor, jakie mnie nieszczęście spotkało, całe jelita na wierzchu! L: - Jak to jelita?? PP: - No bo to było tak, że ja dzisiaj parkowałam i uderzyłam

  • się należy?

    PP: - Pani mi tu takie zaświadczenie wypisze, że ja nie mogę pracować. L: - Ale dlaczego? PP: - Bo mi do kuratora potrzebne, żeby mi nie kazał do urzędu pracy i

  • Refleksja

    L: - Pije pan alkohol? PP: - Nie no, skąd.... L (sprytna przechera): - A piwo pan pije? PP: - Pewnie, codziennie! L: - A ile? PP: - No tak ze trzy... L: - Trzy

Kanał informacyjny

Prawdziwe historie z codziennej praktyki lekarskiej.

Bez ubarwień. 

Bez zmyślania.