Pacjent Polski

...upadamy, kiedy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem... Dzięki Pacjentom Polskim nigdy nie upadnę.

Wpis

wtorek, 04 czerwca 2013

Najlepszy przyjaciel człowieka...

PP: - Pani doktor, ja po receptę na luminal w czopkach.

L: - ???  Ale po co? 

PP: - Dla pieska! Bo moja szefowa to ma rotwajlera, i on ma padaczkę, no i dają mu luminal.

L: - Ale co ja mam z tym wspólnego? To sprawa dla weterynarza.

PP: - No tak, ale u weterynarza trzeba płacić za recepty, a u pani nie. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
doktorynka
Czas publikacji:
wtorek, 04 czerwca 2013 17:44

Polecane wpisy

  • Ale że co?

    PP: - Pani doktor, jakie mnie nieszczęście spotkało, całe jelita na wierzchu! L: - Jak to jelita?? PP: - No bo to było tak, że ja dzisiaj parkowałam i uderzyłam

  • się należy?

    PP: - Pani mi tu takie zaświadczenie wypisze, że ja nie mogę pracować. L: - Ale dlaczego? PP: - Bo mi do kuratora potrzebne, żeby mi nie kazał do urzędu pracy i

  • Refleksja

    L: - Pije pan alkohol? PP: - Nie no, skąd.... L (sprytna przechera): - A piwo pan pije? PP: - Pewnie, codziennie! L: - A ile? PP: - No tak ze trzy... L: - Trzy

  • Początki

    Naszą Sarę (kundelka z jamnikowatych) wzięliśmy z domu gdzie psy były "bite w ramach tresury" piesek od początku był bardzo strachliwy i nadpobudliwy. Już w wie

  • Podwójna kara

    Wracamy wczoraj od weterynarza po wizycie z jednookim kotkiem Popiołkiem. I Malwinka chyba współczując kotkowi mówi tak:Jak się jest chorym to ma się podwójną k

Kanał informacyjny

Prawdziwe historie z codziennej praktyki lekarskiej.

Bez ubarwień. 

Bez zmyślania.